Za Tęczowym Mostem

Pojawiają się w naszych domach jako śliczne małe szczeniaczki.
Szybko stają się pełnymi wigoru młodymi psiakami, mija chwila i patrzymy na stateczne, mądre dorosłe psy.
Wydaje się, że to zaledwie parę lat i nasi ukochani przyjaciele są staruszkami, które wymagają szczególnej troski i pomocy.
Pewnego dnia odchodzą.......nieważne ile miały lat....to ZAWSZE jest za szybko...Zostają nam piękne wspomnienia.
Kochajmy je i miejmy nadzieję na ponowne spotkanie za Tęczowym Mostem.
 


 malakwa MalakwaFALSE BAY MALAKWA Manitoba [30.07.1991 - 2004] (Navaho Del Monte Cs X Accida Polarni Kruh CS)  link do rodowodu
   
 np mahigun MahigunMAHIGUN MOCCA Z Tatrzańskiej Opowieści [25.11.1993 - 2005] (Arrow Amana Cs X FALSE BAY MALAKWA Manitoba)  link do rodowodu
snowy SnowyLEGENDARY MAL z Radockiej Góry [05.07.2001 - 15.08.2015] (Ch. Cezar Placicke Doupe X Farewell to Alaska z Radockiej Góry) link do rodowodu  -   link do karty psa

 L

egenda o Tęczowym Moście

Po naszej stronie nieba na pewno jest miejsce zwane Tęczowym Mostem.
Przychodzi tu po śmierci każde zwierzę, dla którego mocniej biło czyjeś serce.
Są tam łąki i wzgórza, po których biegają nasi przyjaciele. Zawsze świeci słońce i jest pod dostatkiem jedzenia.
Wszystkie zwierzęta, które były chore, są znów zdrowe, tak jak pamiętamy je z najlepszych czasów. Są szczęśliwe i nie trapią się niczym z jednym wyjątkiem - każde tęskni za jedną specjalną osobą, którą musiało gdzieś tam zostawić...
Zwierzęta biegają i bawią się razem, ale dla każdego przychodzi dzień, kiedy nagle staje i spogląda w dal. Oczy zaczynają mu błyszczeć, uszy łowią dźwięki, ciało drży naprężone. I nagle zwierzę zostawia grupę, mknie po zielonej trawie, łapy niosą je coraz szybciej... Zobaczył ciebie!
Na twarzy poczujesz ciepły język, rękę położysz na ukochanym łbie i znów spojrzysz w wierne oczy swojego psa, który odszedł z twojego życia, ale nie zniknął z twego serca.
A potem razem przekroczycie Tęczowy Most...

Sąd ostateczny
Święty Piotr u nieba wrót
Stoi, trzymając listę cnót.
A wszystkie dusze w milczeniu
Przypatrują się jego skinieniu.
"Ten wejdzie pierwszy,
Kto był lekiem na całe zło,
Kto do końca wierny był,
Kochał i służył ze wszystkich sił,
Brzydził się złością,
Dzielił radością.
Na dobre i na złe.
Kto jednego tylko chce:
Kochać wiecznie jak szalony!"
Piotrowa dłoń otwiera drzwi,
Lśnią oczy, merdają ogony,
Pierwsze do raju wchodzą PSY.
Millicent Bobleter